W sumie od 4 dni nic nie pisałam, nie mam weny, humoru, nastroju *ughhh*.
chciałam tylko powiedzieć, że żyję ale chyba mam jakiś kryzys. Po prostu znów nie potrafię się z niczego cieszyć. Nie wiem, czy inni ludzie wysysają ze mnie resztki życia czy co.
Mimo wszytko mam parę sposobów jak chociaż troszkę poprawić sobie humor:
1. Coś dobrego do picia/do jedzenia
2.Fajny film
3.Obecność ważnych osób (przyjaciele, ukochana osoba)
4.Dobra muzyka

U mnie to chociaż troszkę pomaga, spróbujcie może w jakiś sposób wam też to umili np. zły dzień.
Ty tyle na razie ode mnie bo nie chce pisać nic na przymus.
Ola ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz