czwartek, 5 stycznia 2017

Humor się poprawił, jednak mam uczucia

Hejka, hej ;*

Dziś mam znakomity humor to chyba przez to że się zauroczyłam ze wzajemnością i ogólne, dziewczyny zrozumieją. Ostatni posta taki smutny trochę, a dziś taki wesoły. Także w ciągu dwóch dni parę rzeczy się zmieniło, a więc mój humor też się zmienił. I tak jak pisałam ostatnio szczęście będzie ale trzeba być cierpliwym, ono przyjdzie w odpowiednim momencie. Także pozytywne myślenie najważniejsze, może i teraz jest chujowo ale życie to równowaga nie będzie ciągle źle! Ja teraz jestem mega zadowolona, jeśli ty też to pjona a jeśli nie to bez nerwów na ciebie też przyjdzie czas ;*
grafika rainbow, grunge, and light

Ola ;*

wtorek, 3 stycznia 2017

Kiedyś będzie dobrze...

Hej, hej

Hmm... sama nie wiem nawet jak to wszystko zacząć i nawet nie wiem w jaki sposób napisać to co myślę, aby brzmiało sensownie. Może zacznijmy od tego że hmm... czy zbyt szybkie przywiązywanie się i ufanie innym jest złe?

Moją przypadłością jest ten fakt iż aż za szybko się przywiązuję do ludzi, szczególnie do tych z którymi dobrze się rozmawia, są mili itp. Myślę, że nie tylko ja tak mam  jednak coraz częściej przysparza mi to kłopotów. Tracę ludzi, którzy są dla mnie ważni i mimo, że próbuję ich odzyskać nie potrafię, nie wiem czemu tak się dzieje może to gdzieś na górze jest tak zaplanowane? Najgorzej jest wtedy kiedy poznajesz kogoś kto mieszka daleko, czyli po prostu przez internet. Kiedy z kimś takim pisze czy rozmawiam w jakiś tam sposób przywiązuję się do kogoś. Wiadomo nie po 3-4 dniach ale im dłużej i fajniej wszystko się rozwija zawsze ta osoba w pewnym stopniu jakoś jest dla mnie ważna. Śmiem twierdzić, że to wszystko ma i plusy i minusy jednak chyba więcej minusów. Tak myślę, że tracą taką osobę po prostu jakaś część nas umiera, jakieś wspomnienia, pamięć o tej osobie utrzymują się długo, długo a my próbując wyrzucić ją z głowy nie potrafimy bo była dla nas tak istotna. Często siedzimy, myślimy, zastanawiamy się dlaczego to wszystko się tak potoczyło? Może tak miało być? Może tak będzie lepiej? Może spotkamy na swojej drodze kogoś innego? Kogoś lepszego? Próbując się pocieszyć zadajemy sobie takie pytania i wierzymy w to, że naprawdę będzie lepiej, może to dobrze? Może po prostu musimy się jakoś pocieszać, lub ktoś musi nas pocieszać nawet jeśli będzie źle. Pocieszenie pozwala nam na chwilę naprawdę myśleć że będzie dobrze...
Może naprawdę będzie dobrze? Oby tak było, ale nigdy nie mamy 100% pewności...
Mimo to warto pamiętać, że na końcu zawsze jest szczęście jeśli teraz go nie ma to znaczy że nie koniec.

*Nie mam tu na celu nikogo zniechęcić do życia czy coś, po prostu tak jak pisałam w pierwszym poście, będę tu pisać to co myślę w aktualnej chwili
Grafika użytkownika Sarah Noziere

Ola ;*




niedziela, 1 stycznia 2017

Nowy rok i postanowienia

Witam wszystkich obecnych czytających tego posta
Szybkie życzenia: Zdrówka, szczęścia, dużo dużo miłości, wspaniałych przyjaciół i zajebistych przygód w nowym roku! 
Postanowienia? Po co one w ogóle są? 
Ludzi głównie dzielą się na dwa typy: 
-Ci którzy już od listopada wymyślają postanowienia noworoczne
-I Ci którzy mają wszystko w dupie 
Do niedawna należałam do tej drugiej grupy ale w tym roku stwierdziłam że zaryzykuję, w sumie nie mam nic do stracenia, nie wywiążę się z postanowień to trudno. W sumie zawsze podobało mi się planowanie, wszystkie kalendarze/planery itd. Jednakże sama jakoś znam siebie i mówiłam sobie że to nie dla mnie, teraz stwierdziłam że spróbuje. Ogólnie widzę na przykładzie innych, że planowanie czasem się opłaca więc ryzykuję i oto moje postanowienia: 
-Zacząć regularnie ćwiczyć 
-"Rozwijać" swoje portale social media
-Być lepszą córką (takie pospolite ale no)
-Otaczać się ludźmi z którymi czuję się dobrze
-Dobrze się bawić
grafika new, new year, and year
Może nie są jakieś wyszukane ale to jest to co chcę zrobić dobrze w 2k17, nie mam presji ale będę się starać. Każdy może spróbować, nie macie nic do stracenia ;* 


Ola ;*